czwartek, 22 maja 2014

Woda-jaką wybrać?

Każdy z nas wie, że woda to samo zdrowie, że jest najważniejsza. Bez niej max. przeżylibyśmy 7 dni gdzie bez jedzenia aż do 4 tygodni( niektórzy twierdzą że nawet do 73 dni gdy mamy zasięg do wody). Niewątpliwie woda to życie. Uwielbiam wodę. Czystą,krystaliczną, pyszną często z dodatkami świeżych owoców czy np. ogórka która wspaniale gasi pragnienie.
Jednak pytanie. Jaka jest najlepsza?
Butelkowana, przegotowana czy może prosto z kranu? Postaram się dziś na to pytanie odpowiedzieć.



Kto z nas nie słyszał od babci czy mamy "Nie pij wody z kranu bo będziesz miał kamienie". Nawet ja to słyszałam. U mojej babci zawsze stał dzbanek(czerwony) z przegotowaną już wodą. Nie pozwalała pić jej bezpośrednio z kranu. Czemu? Sama nie wiem. Popijałam ją zawsze po wf-ie w szkole. I nic nigdy się ze mną nie działo. Za to okropnie bolał mnie brzuch po wypiciu przegotowanej wody.
Okazuje się, że po przegotowaniu wody substancje szkodliwe nie ulegają rozpadowi a wręcz przeciwnie-zagęszczają się. Woda w większości polskich miast jest zdatna do picia, gdyż zostaje kontrolowana więcej niż 1 raz dziennie pod kątem bakterii i zanieczyszczeń. Kamień którego  tak wszyscy się obawiają osadza się w czajniku ale nie występuje bezpośrednio w wodzie z kranu.
Na wpływ wody z kranu ma również miejsce w którym mieszkamy. Jeśli to przedwojenna kamienica stan rur ma ogromny wpływ na smak wody i nie pomoże nawet filtr.


Najwygodniejszym jednak sposobem dla nas jak i dla mnie niewątpliwie jest zakup wody butelkowej.
Zgodnie z prawem są 3 rodzaje wód butelkowanych:

- naturalne wody mineralne-to woda której po prostu chcemy się napić. Ma ona podobny skład do wody płynącej z naszych kranów. Płacimy dokładnie za to samo co mamy w kranie.
-woda mineralna- to woda która uzupełni minerały i mikroelementy. Ważny jest tu stosunek do siebie np. wapnia do magnezu, który powinien wynosić 2:1
-woda stołowa-to woda mineralna lub źródlana wzbogacona o konkretne sole mineralne. Pijąc taką wodę dostarczamy naszemu organizmowi minerały kompleksowo.

Osobna grupa to wody lecznice; są to wody stosowane w konkretnych chorobach lub schorzeniach.

Wodę najczęściej sprzedaje się w plastikowych butelkach, które najczęściej wchodzą w reakcję obojętną dla naszego zdrowia. Jednak woda w butelkach szklanych najlepiej ciemnych jest o niebo lepsza,zdrowsza i bardziej ekologiczna niż w plastikowych.

Prosty wniosek: ODKRĘĆ KRAN I PIJ DO WOLI!!



P.S.: jeśli jednak smak wody z kranu nie przemawia do Ciebie polecam zakupić butelkę booble. To rewolucyjna butelka wielokrotnego użytku. Zdrową, pyszną wodę możesz mieć zawsze przy sobie. Posiada w sobie wymienny filtr węglowy(gdy woda przepływa przez owy filtr jony ujemne zanieczyszczeń są przyciągane do powierzchni granulek węgla). Warto w nią zainwestować, szczególnie teraz gdy robi się coraz cieplej. :)

Pamiętaj. Zawsze miej przy sobie butelkę wody.

środa, 21 maja 2014

Warzywa bogate w białko.


Warzywa na ogół nie są dobrym przykładem produktu który zawiera dużą ilość białka. Jednakże ja wam przedstawię 5 znane nam jak i może lubiane(a może i nie) warzywa które mogą  zafundować nam duży zastrzyk wartościowych aminokwasów.
Najbardziej białka potrzebują osoby które niewątpliwie uprawiają sport bądź wykonują ciężką prace fizyczną. To własnie dzięki białku nasze mięśnie mogą wzmacniać się jak i odbudowywać.
Jednakże białka zawarte w poniższych wymienionych warzywach nie zawierają wszystkich potrzebnych nam aminokwasów. Trzeba także jeść produkty z pełnego ziarna, drobiu,ryb oraz nabiału.


A więc zobaczmy jakie warzywa mogą "pochwalić" się dużą zawartością białka.


1.Fasola i groszek
Każde pół szklanki fasoli zawiera 4,5 grama białka, a groszku – 3,5 grama, dlatego nie wahaj się wykorzystywać tych warzyw w codziennym gotowaniu. Zupa-krem z groszku która jest wyborna, sałatka? Eksperymentuj z fasolą i groszkiem na zdrowie!

2.Pieczone ziemniaki
Kolejne zaskakujące źródło białka? Ziemniaki! Średniej wielkości ziemniak ma w sobie 3 gramy białka. Potrzebujesz pomysłu na podrasowanie tradycyjnych, pieczonych ziemniaków? Nadziewane kozim serem, szpinakiem i zapieczone w piekarniku to idealna kompozycja smakowa.
3. Szpinak.
W pozycji drugiej wspominam o szpinaku a on także posiada w sobie duża ilość białka. Posiada w sobie aż 3g białka w połowie szklanki szpinaku. Dodaj go do ulubionego smoothie a zyskasz nie tylko na wartości odżywczej a i na pięknym zielonym kolorze.
4. Brokuły.
Jak się okazuje, brokuły to nie tylko doskonałe źródło błonnika, ale i białka – pół szklanki tego warzywa dostarczy nam 2,6 grama błonnika i 2 gramy protein. A najlepsze jest to, że możesz je gotować na parze, smażyć, a nawet jeść na surowo.

wtorek, 20 maja 2014

Moja krótka recenzja książki "Ja, Kobieta" Cameron Diaz.



Dziś coś innego.Cóż  trochę o mojej pasji z dzieciństwa. Tak kiedyś wręcz pożerałam książki, jak teraz moja 14-letnia siostra. Uwielbiałam zaczytywać się w cudownych fantastycznych książkach gdzie świat był inny, tak nie realny. Gdy miałam może z 10 lat uwielbiałam Harrego Pottera. Cóż jednak mój gust literacki bardzo się zmienił i nie czytuje już książek fantasy a książki psychologiczne, uwielbiam Paulo Coelho ale i czytuje książki o tematyce zdrowych diet jak i ćwiczeń.


Akurat robiłam zakupy w Empiku( przyszłam z listą jakie książki MUSZĘ kupić) przeglądałam multum książek, wrzuciłam do swojej eco torby "Jesteś cudem", "Zniewolony.12 years of slave", "Nie jedz tego" gdy nagle do mej reki całkiem przypadkiem natrafiła się dosyć dużych rozmiarów książka z twardą okładką o tym "jak pokochać i zrozumieć swoje ciało"-taki jest dalszy tytuł owej książki.

Cóż na pierwszy rzut oka sądziłam że to kolejna biografia gwiazdy z Hollywood. Jakoś nigdy nie przepadałam za ową gwiazdą( nie licząc świetnej roli w "Masce"- milion razy obejrzałam ten film). A tu szok...to książka która odmieni twe dotychczasowe życie.

Można nazwać tą książkę podręcznikiem a wręcz leksykonem z którym raczej już nigdy się nie rozstanę.
To coś cudownego dla kobiety która zaczyna podróż po swoim ciele, psychice ale i wiele innych aspektach jak na przykład kultura.
Ta książka to przegląd zdrowego odżywiania, aktywności fizycznej i na pewno sposób motywacji.
W owym "leksykonie" znaleźć możemy własne przeżycia Cameron które poprzeplatane są z informacjami medycznych specjalistów. Ta książka to podróż po każdym zakamarku naszego cudownego ciała.-oczywistych ale i zakazanych nam z powodów religii jaki i kultury.



Jeśli przeczytasz to choć raz zmieni się twoje nastawienie do ruchu oraz zdrowej diety. Cameron w bardzo przekonujący sposób wraz z Sandrą Bark-współautorką owej książki, chcąc zachęcić nas do zmiany trybu życia tylko po to by żyło nam się lepiej.

Książkę czyta się naprawdę przyjemnie. Napisana została potocznym słownictwem, w bardzo "lekki" i prosty sposób dowiadujemy się bardzo ważnych rzeczy na temat naszego kobiecego ciała.

Książka jest takim trochę większym zeszytem z twardą okładką. Czcionka jest duża. Znaleść możemy w niej wiele wykresów, tabeli, opisów komórek. Posiada wstęp-Wiedza to siła.
Cześć pierwszą- "odżywianie:Pokochaj głód"
Część druga-Kondycja.Ciało chce być silne"
Część trzecia-"Umysł. Już rozumiesz"

Gwiazda porusza trzy aspekty-odżywianie, kondycje i umysł. To właśnie pragnie zmienić tą książką. Nasze odżywianie, nasz ruch oraz umysł który często jest przeszkodą do osiągnięcia wymierzonego celu.

Przeczytaj bo warto!!!


P.S: Zbliża się Dzień Matki. Sadzę że jest to wyjątkowy i cudowny prezent. A do tego bukiet ze świeżych warzyw. :) Dbajmy o nasze kochane i jedyne mamy tak jak one o nas.

czwartek, 15 maja 2014

Co dla nie tolerujących glutenu. Amarantus. cz 2


Jak obiecałam tak i jest.
Wiem trochę czasu minęło ale zbytnio nie miałam czasu.
Dla mnie czas matur jeszcze się nie zakończył. W poniedziałek ostatni egzamin-ustny z angielskiego no i potem oczekiwanie na wyniki. Boje się ale trzeba wierzyć siebie i być nastawionym pozytywnie.
A jak wy po maturach??

Wracając do amarantusa...

Amarantus zaliczany jest do pseudo zbóż nie należy do rodzin traw. Ze względu na pełen zestaw aminokwasów amarantus zalecany jest w diecie wegetariańskiej ale także w diecie osób chorych na celiakię (glutenozależna choroba trzewna) i wrażliwych na gluten.
Występuje w nim więcej magnezu niż w czekoladzie,więcej wapnia niż w mleku i więcej żelaza niż w szpinaku.
Opóźnia procesy starzenia się skóry przez zawarty skwalen, ma więcej błonnika niż inne zboża.
Występuje w czterech postaciach w Polsce: nasiona, płatki mąki, mąki prażonej i nasion ekspandowanych.




Nasiona amarantusa są podstawowym surowcem w żaden nieprzetworzony sposób technologicznie. Amarantusem można zastąpić kaszę jaglaną lub ziemniaki albo używać ją jako domieszkę do mięsa np. w kotletach mielonych. Im więcej amarantusa w potrawach tym bardziej potrawa zyska na wartości odżywczej.


Mąka amarantusowa: wytwarzana z nasion surowych lub prażonych. Idealne do dodatku ciast chlebowych która powoduje:
        - przyśpieszenie procesu fermentacji
        - poprawia cechy fizyczne pieczywa
        - przedłuża świeżość

Amarantus ekspandowany: jest gotowa do bezpośredniego spożycia. Ma on delikatny smak i zapach. Użycie cukru czy też nie, decyduje o tym czy otrzymamy słodki deser lubciastko czy bazę do sporządzenia pieczywa na śniadanie czy kotleta na obiad.


Przykładowe 4 dania na jeden dzień z użyciem amarantusa:



Śniadanie: "Kremowe musli z bananem" 

  -1 szklanka amarantusa ekspand.
  - 1 szklanka jogurtu naturalnego
  - pół banana
  - 1 łyżka miodu

Amarantusa wsypujemy do miski, dodajemy pokrojonego w plasterki banana. jogurt naturalny i miód. Całość wymieszać. Zamiast miodu można dodać melasę lub łyżeczkę cukru- najlepiej brązowego.



Obiad: "kotleciki z indyka"

     -500g zmielonego mięsa z udźca indyka
     -1/2 szklanki zimnej wody
     -1/2 szklanki amarantusa ekspandowanego
     -1/3 niedużej cukini pokrojonej w drobną kosteczkę
     -2-3 łyżki kukurydzy z puszki

     -przyprawy:
           1 ząbek czosnku, 1 łyżeczka majeranku lub oregano, 2 łyżki posiekanego szczypiorku
         
      -panierka:
             2-3 łyżki mąki kukurydzianej

W dużej misce mieszamy mięso indycze z zimną wodą, dodajemy zmiażdżony czosnek, sól, pieprz oraz majeranek. Wyrabiamy mięso na gładką pulchną masę. Dodajemy szczypiorek, cukinię, kukurydzę oraz amarantus. Formujemy nieduże kotleciki, prószymy je mąką kukurydzianą. Smażymy z obu stron na rozgrzanym tłuszczu, sączymy na ręczniki papierowym z tłuszczu. Podajemy z ryżem, sałatką z sosem na bazie jogurtu naturalnego z czosnkiem. 


Deser: "batonik energetyczny"
         
       - 1 szklanka zmielonych migdałów
       - 2-3 łyżki mielonego siemienia lnianego
       - 1/2 szklanki posiekanych orzechów
       - 1/2 szklanki amarantusa ekspandowanego
       - 2-3 łyżki płynnego miodu
       - 1-2 łyżki soku z cytryny
       - 1/2 szklanki rodzynek
          duża garść suszonych owoców

Moczymy umyte rodzynki w gorącej wodzie na ok. 30 minut. Miksujemy odsączone rodzynki, morele, śliwki, daktyle(nie na gładką masę). Dodajemy zmielone orzechy, siemię lniane, posiekane orzechy, amarantus i mieszamy. Masa powinna być gęsta i zwarta, dobrze odchodzić jednak od miski a równocześnie dawać się formować.Jeśli ciasto jest nazbyt mokre, dodajemy trochę mielonych migdałów lub amarantusa a jeśli za suche to 1-2 łyżki soku z cytryny. Na szklanej desce lub płaskim talerzu ugniatamy masę na prostokątny placek o grubości ok 2cm. Kroimy na batony. Każdy baton można owinąć w folię aluminiową.

PS. Owe batoniki mają same zalety. Robi się je w 15 minut. Nie zawierają ani jajek ani mleka. Nie wymagają pieczenia/ Cudowne jako przekąska do szkoły, pracy czy na wycieczkę


Kolacja: " Lekka kolacja amarantusowa"

         - 1/2 dużego pojemnika jogurtu naturalnego
         -2/3 szklanki amarantusa ekspandowanego
         - ok 50g białego sera
         - ząbek czosnku
         - 2 suszone pomidory
            sól

Ser i pomidory kroimy w kostkę, przekładamy do miski z jogurtem. Dodajemy przyprawy, amarantusa i dobrze mieszamy. Zamiast czosnku można użyć bazylii lub innych ziół. Można dodać łyżeczkę oleju lnianego. w sezonie warto wykorzystać świeże pomidory, sparzone i obrane.


Owe przepisy są łatwe,szybkie, smaczne oraz nad wyraz pożywne jak i zdrowe.
Mam nadzieje że choć jeden z przepisów wykorzystacie w swojej kuchni

Pozdrawiam :)