piątek, 11 lipca 2014

Na szybko- Trubo drinki.


Każdy z podanych przeze mnie przepisów na drinki zrobisz w dwie minuty, ale dzięki dobrym składnikom będziesz miała same korzyści w tym piękną, jasną i zdrową cerę.





Zielone smoothie- 251 kcal


300ml naturalnego soku jabłkowego
1 garść szpinaku baby
1 garść jarmużu
1 banan








Smoothie czekoladowe *mój ulubieniec- 365 kcal


250ml mleka 0,5%
1 banan
2 łyżki kakao
2 łyżeczki miodu









Smoothie pinacolada- 397 kcal


1/2 świeżego ananasa
2/3 puszki mleka kokosowego
1 łyżka waniliowego białka serwatkowego









Dodatkowo podam wam przepis na pyszny regulujący koktajl na śniadanie. Reguluje pracę żołądka i pracę jelit.





150g naturalnego jogurtu
50g jagód
50g czrnych porzeczek
1 łyżka pestek dyni
1 łyżka ziaren słonecznika
30g płatków owsianych







Owoce i jogurt blendujemy na gładko i dodajemy nasiona oraz płatki. Gotowe :)


Ostatnio mam hopla na punkcie smoothie. Zakupiłam piękne słoiki na nie(wiem głupota :D ) i teraz mogę pić własny koktajl w drodze do pracy, na mieście czy będąc na plaży. Polecam stronę  http://www.scandiloft.pl/sklep/  gdzie znajdziecie piękne słoiki, słomki oraz butelki na wodę którą zawsze możecie mieć pod ręką.
( w żadnym stopniu nie jest to reklama owej strony, nie ponosze żadnych korzyści za wstawienie linka owej strony.)

piątek, 4 lipca 2014

Co gdy nie nawadniasz organizmu?


Doskonale wiemy że szczególnie latem ważne jest picie dużych ilości płynów. Najlepiej wody gdyż jest najzdrowsza. i to właśnie ją powinniśmy mieć zawsze przy sobie. Wiem ze powtarzam to w kółko i może to nudzi ale ile to omdleń jest przez złe nawadnianie organizmu.
Ale przez cały rok ważne jest picie dużej ilości płynów. Niech stanie się to waszym nawykiem od 2,5-3 litrów dziennie. Pamiętaj!!!

Ale co jeśli jednak nie dostarczamy naszemu organizmu tyle płynów. No a jak to co nie mają jak pracować nasze nerki bo przecież one przefiltrowują płyny, jaki i krew. Nerki są bardzo ważne, potrzebują wody. To one kontrolują ilość wody w organizmie, odfiltrowują z krwi zbędne produkty przemiany materii. Zbyt mała ilość wody prowadzi do kamieni nerkowych,raka jelita ale i nawet atak serca. A to już nie przelewki. Spraw by picie wody było codziennością, zdrowym nawykiem.




Masz ochotę na słodkie? Napij się szklanki wody z cytryną niweluje to głód i ochotę na słodkie!!!

Narzekasz na wolny metabolizm? Bo może przyjmujesz za mało płynów. Sięgaj po kilka szklanek płynów aby naprawić ten problem i nie tylko jeśli się odchudzacie. Otóż bardziej nawilżone ciało lepiej radzi sobie z spalaniem kalorii.

Chcesz jeść mniej? Jest wiele metod na ten nawyk ale najlepszym jest wypicie szklanki wody przed posiłkiem. Zjesz go mnie nawet o dwa razy.

Badania wykazały, że odwodniony mózg pracuje o wiele wolniej aniżeli ten odpowiednio dowodniony.

Woda działa zbawiennie na naszą skórę. Dzięki niej jest gładsza, jędrniejsza po prostu piękniejsza. A czy wiesz, że pijąc wodę opóźnisz proces powstawania zmarszczek. 

Gdy nasz organizm jest odwodniony nasz humor wyraźnie się pogarsza, jesteśmy bardziej narażone na wahania humoru, depresji czy złości.( a to nie dobrze dla naszych mężczyzn :D )

Czy to mało powodów na to by odpowiednio nawadniać organizm, by pić dużo wody?
Woda to zdrowie, woda to życie, woda to dobroć płynąca z natury.
Dbajmy o nią i szanujmy. Nie każdy na świecie ma do niej dostęp.
Pamiętajmy o tym.




Z tego artykułu możecie się dowiedzieć że każdego dnia umierają dzieci z braku wody i złych warunków sanitarnych.
http://www.unicef.pl/Centrum-prasowe/Informacje-prasowe/UNICEF-Zanieczyszczona-woda-i-zle-warunki-sanitarne-kazdego-dnia-sa-przyczyna-smierci-dzieci/(rok)/2013

A tutaj możemy pomóc:
http://www.unicef.pl/nmwplaty/wplac

To tylko parę złotych a może pomóc aż trzem rodzinom godniej żyć.

Im więcej nas będzie tym więcej dzieci, ludzi ocalimy 

Do napisania. :)







środa, 2 lipca 2014

Lato...i co teraz?


W końcu na dobre przywitało nas lato. Wiele z was zapewne rozpoczęło wypoczynek. Ale pamiętajcie i o aktywnościach i zdrowym jedzeniu który dodatkowo nawodni wasze ciało które jest tak ważne szczególnie latem.

Dziś troszkę o urodzie, o tym jak powinnyśmy dbać i pielęgnować nasze ciało oraz twarz która jak wiemy narażona na silne promienie słoneczne starzeje się o wiele szybciej  oraz co niezbędne jest w naszej kosmetyczce właśnie o tej jakże gorącej porze roku. No i w torebce....pamiętajcie o butelce wody. Niech to będzie wasz nawyk. Mój już od dawna jest. Niby butelka wody a może nawet  uratować życie.

Wracając do postu...

Pielęgnacja latem jest zupełnie inna niż zimą ale przecież to oczywiste. Inaczej dbamy o ciało i skórę. Pragniemy by nasza każda partia ciała była gładka i jędrna, pełna blasku, nogi wolne od włosków a włosy mięciutkie. Cóż to nie do końca takie łatwe właśnie latem.

Ważna jest ochrona. Słońce jest złe...pomimo iż każda z nas czeka rok na to by złapać promienie słoneczne i móc pochwalić się piękną opalenizną. Polub kremy z filtrem. Wysokość filtra ważna jest od tego jaką skóre posiadasz...wrażliwa? Normalna? Sucha? Delikatna?

Ja osobiście polecam fluid ochronny z Vichy Capital Soleil (koszt ok 50 złoty) jest w wersji normalnej oraz matującej. Od niedawna zrozumiałam że mam bardzo wrażliwa skórę twarzy i muszę używać produktów z filtrem.Zostawia lekką biała poświatę ale to filtr 50 więc to normalne. Vichy naprawdę sprawdza się świetnie ale także godny polecenia jest filtr 50 z La roche posay (pełnowymiarowe opakowanie 55 złoty). Te które subskrybuja pudełko beglossy mogły właśnie "spróbować" owego produktu. Jestem również z niego zadowolona...ale mam Vichy. :)


Pamiętaj aplikuj krem z filtrem na ciało oraz twarz co najmniej pół godziny przed wyjściem na słońce. Musisz dać kremowi się wsiąknąć.
Nakładaj krem tyle razy ile tylko możesz. Gdy nasmarujesz się raz to nie wystarczy
Krem z filtrem to jedynie ochrona...nie martw się opalisz się...piękna złotawa opalenizna to plus ochrony :)
A nie spalona na raczka...i schodzenie skóry z ciała

Usta to także inna ochrona. One także narażone są na podrażnienia, suchość skórek. Polecam pomadkę Nivea Sun Protect SPF 30 która kosztuje ok 8 złoty a daje świetną ochronę i pięknie nawilża usta.
To mój ulubieniec na lato. To noszę zawsze przy sobie.




Nie każda kobieta posiada piękną cerę i może pokazać się bez makijażu. Na mojej twarzy są jeszcze parę blizn po trądzikowych które skrupulatnie leczę i daje radę...cera jest coraz piękniejsza ale cóż naczynka wciąż ja "szpecą" tak wiec szukałam czegoś wodoodpornego, ale i lekkiego długo utrzymującego się z filtrem. I znalazłam. Cudeńko...coś co wpadło w moje dłonie dzięki filmikowi tej oto blogerki oraz vlogerki  nissiax83. I postanowiłam że i ja spróbuje.I każda wydana złotówka na ten podkład jest tego warta. Lekki,kryjący ale nie tworzący maski,długo się utrzymuje, wodoodporny a mimo to nie wysusza mojej delikatnej skóry bo ją nawilża no i ochrona. Shiseido, Sun Protection Liquid Foundation SPF 40, pomimo dobrego krycia nie zapycha porów co u mnie jest notoryczne. Cóż po prostu znalazłam idealny podkład na lato. Świetny!!! Kocham, polecam no i tyle. Cena to ok 140-150 złoty.


Cóż do włosów nie znalazłam jeszcze nic godnego uwagi bo nawet nie szukałam. Ale jeśli wy macie jakieś wypróbowane produkty chętnie sprawdzę czy i u mnie tak świetnie zadziała.
Czekam na wasze komentarze. :)

Ciało...oj tak ciało.
Gładkie, jędrne, oczyszczone i zadbane. Kto o tym nie marzy? Latem dbamy podwójnie o ciało....pokazujemy coraz to go więcej.

Ja mam parę kosmetyków które używam jak narazie nie znalazłam nic z ochroną..dopiero wybieram się na plaże oraz będę się opalała. Ale jeśli o pielegnacje są moje kultowe produkty które uwielbiam używać.

Jest to masło kakaowe z firmy organique w którego zapachu zakochałam się odrazu. Coś co lekko "opala" naszą skórę, nie tworzy smug, pięknie nawilża no i ten zapach. Sadzę że i wy zakochacie się w tym produkcie.



Kolejnym produktem jest coś kultowego co pochwala nie jedna blogerka. Rajstopy w spreju Sally Hansen. Coś co powala cenowo ale ma świetne działanie( ostatnio zakupiłam rosmanowy bronzer w spreju, cóż sprawdzimy jego działanie. Cena to ok 7-9 złoty o ile pamiętam). Rajstopy w spreju świetnie maskują niedoskonałości naszej skóry nóg, ujednolicają ich kolor, dodają lekko brązowego koloru. Utrzymują się cały dzień aż nie pójdziemy się wykąpać.I co ważne nie brudzi ubrań. Cena drogeryjna jest dosyć wysoka ale rajstopy naprawdę są wydajne. Jeśli rosmanowy brozner nie da rady wracam do Sally Hansen



Coś co latem jest niezbędne. Antyperspirant...ale do stóp . Baletki, klapki, sandałki...nasze stopy narażone sa na ciepło no i szybciej się niestety pocą. Owy dezodorant z firmy Vichy Podexine, Anti-Transpirant jest o tyle dobry bo szybko się wchłania i naprawdę działa, jest lekki, ma piękny zapach, jest bardzo wydajny mimo małej tubki. Warty polecenia!! Cena to ok. 35 złoty.


Coś co wpadło w me dłonie całkiem przypadkiem gdy robiłam zakupy w Rossmanie. Harper Hygienics z firmy Cleanic, czyli dezodorant w chusteczce. To coś co powinnyśmy nosić w szczególności latem w torebce. Nawet najlepszy dezodorant, blocker, antyperspirant może nie dać rady i wtedy warto mieć je przy sobie.Ja się zakochałam w tych chusteczkach. Pięknie pachną, naprawdę działają antybakteryjnie i antyperspiracyjnie dodatkowo cudownie odświeżają gdy akurat nie możemy wskoczyć pod prysznic. Są bardzo tanie, nie uczulają i podrażniają co u mnie się zdarza często jeśli chodzi o pachy i działają także na stopy. Cena to ok 3-4 złote.  Ja wolę te turkusowe, mają piękniejszy zapach. :) To noszę zawsze przy sobie latem.




Ale się tego zrobiło....ale to nie koniec.



Kolejną pozycją jest moja ukochana woda termalna La Roche Posay która cudownie koi podrażnienia szczególnie te gdy się trochę "przypieczemy". Wtedy sprawdza się cudownie lepiej nawet niż maślanka :)


Żel antybakteryjny jest w mojej torebce nie tylko latem ale własnie o tej porze roku pamiętam o nim podwójnie(wersja mini).Mój ulubiony to ten co znajdziemy w Rosmanie firmy Pharma. To żel do mycia dłoni bez użycia wody. Żel jest bezbarwny, wystarczy go niewiele, żel szybko wysycha...czuje od razu po nałożeniu że moje dłonie są odswieżone. Nie klei ani nie przesusza dłoni. Naprawdę świetny jak na 2.99 złoty.



Oczywiście jest wiele innych produktów których używam latem ale nie chciałoby się wam o tym czytać. Uwierzcie :) To te po które sięgam bardzo często...nie rozpisuje się o lakierach, kolorówce itp. Uważam że niektóre pozycje są godne polecenia i wypróbowania.
A wy korzystałyście z jakiś z tych produktów. Chętnie poczytam o waszych opiniach :)
Co myślicie o dodaniu wątku kosmetycznego na mego bloga?
Podoba się wam pomysł??

Do przeczytania :)


piątek, 27 czerwca 2014

Zumba.


Pamiętacie post "wybierz swoją aktywność"? Opisałam tak po krotce o aktywnościach fizycznych jakle można uprawiać prócz "staromodnej" już siłowni.. Obiecałam także z niektórych z tych aktywności bardziej się zagłębić.

Dziś na pierwszy ogień idzie zumba. Ogień!! Bardzo lubiana zwłaszcza prze kobiety aktywność fizyczna. Dodaje nam niewątpliwie pewności siebie.To połączenie tańca, muzyki, ćwiczeń, dobrej zabawy oraz spalania kalorii-o to przecież nam chodzi.

Zumba została opracowana w latach 90 XX wieku przez kolumbijskiego tancerza i choreografa Alberto "Beto" Pereza.współpracujący m.in. z Shakirą. Jest on również założycielem i szefem szkoły trenerów Zumby

To taniec latynoamerykański połączony z aerobikiem ale łączy również hip-hop, taniec brzucha oraz rytmy Bollywood oraz jeszcze więcej.

Zumba to gorące rytmy,energetyzująca muzyka, mnóstwo pozytywnej energii i emocjonalna euforia. To nie trening to gorąca impreza.

W kolumbijskim slangu Zumba nie oznacza nic innego co "baw się i ruszaj". Na format zajęć składają się szybkie i wolne ruchy wzmacniające i rzeźbiące sylwetkę w sposób charakterystyczny dla fitness, ale przede wszystkim zumba to świetna zabawa. Uczestnicy treningu często nawet nie zdają sobie sprawy z tego, jak intensywnie ćwiczą. Nieskomplikowane kroki taneczne, urozmaicone kombinacje ruchów i energiczna muzyka stwarzają atmosferę świetnej imprezy i totalnie porywają nas do zabawy. Bardzo dynamiczna i ekscytująca mieszanka rytmów latynoskich tj. merengue, salsa, cumbia, reggaeton, flamenco, samba, taniec brzucha, cha-cha, rumba, twist i wiele innych. 
Rewolucyjna formuła Zumby polega na tym, że nie wykorzystujemy skomplikowanej choreografii, która jest trudna do zapamiętania i kończy się często frustracją, a nie efektywnymi ćwiczeniami. Zumba łamie tą formę i praktycznie każda piosenka ma mały układ złożony maksymalnie z 2- 4 kroków. Ponadto kroki nie są wyliczane, to muzyka dyktuje, który będzie następny. Za każdym razem, kiedy muzyka wraca, powtarzamy ten sam krok, a ćwiczący już intuicyjnie wiedzą, co będzie dalej. Zumbie towarzyszą również nieco inne rytmy. W odróżnieniu bowiem do tradycyjnych zajęć fitness nie używa się tutaj muzyki opartej na 32- bitowych schematach, dzięki czemu nie trzeba liczyć powtórzeń.





Wyróżniamy różne formy zumby:


1. Zumba basic to podstawowa technika Zumby, regularna forma, z której czerpie się fundamenty do tworzenia coraz to nowszych odmian. Instruktorzy starają się, by ćwiczenia przy latynoskich rytmach przypadły do gustu jak największemu gronu amatorów fitness.

2. Zumba Toning – trening wolniejszy, wytrzymałościowy, nastawiony na modelowanie sylwetki oraz rzeźbienie mięśni całego ciała. Układy wykonuje się przy użyciu specjalnych ciężarków wypełnionych piaskiem, które przy potrząsaniu brzmią jak instrumenty. Ponadto w tej odmianie można również wykorzystać hantle, które doskonale wspomagają ćwiczenia o charakterze wytrzymałościowym.

3. Zumba Gold – zajęcia przeznaczone dla osób starszych o obniżonej sprawności fizycznej. Kroki są łatwiejsze, układy mniej intensywne, za to dużą wagę przykłada się do atmosfery tak, by żadna z osób nie czuła się gorzej ze względu na swoje ograniczenia fizjologiczne.

4. Zumbatomic – to pierwszy fitness dla dzieci. Specjalnie dla nich stworzono dwie grupy wiekowe. W pierwszej, obejmującej dzieci 4- 8- letnie dominują głównie gry, zabawy oraz nauka rytmiki. Dzieci starsze, mające ok, 12 lat uczą się tradycyjnej Zumby, która jednak nie zawiera seksownych ruchów charakterystycznych dla tańca brzucha czy namiętnej samby.

5. Zumba Aqua – zajęcia w wodzie skierowane nie tylko do osób, które uwielbiają basen, ale także do tych, które przechodzą rehabilitację lub mają problemy zdrowotne, np. z kręgosłupem. Zumba Aqua zachowuje wszystkie reguły prowadzenia zajęć w wodzie, a dodatkowo wprowadza elementy taneczne.

Co daje nam Zumba?

Tańcząc zumbę, rzeźbimy ciało, odstresowujemy się, nabieramy pewności siebie. Ten nowoczesny system fitnessu, idealnie i w krótkim czasie kształtuje sylwetkę, dostarczając przy tym świetnej zabawy.Jest to jednocześnie świetny trening o charakterze interwałowym, trening aerobowy, wytrzymałościowy oraz cardio. Naprzemienne wolniejsze i szybsze rytmy sprzyjają spalaniu tkanki tłuszczowej, a elementy zaczerpnięte z aerobiku świetnie rzeźbią i wysmuklają sylwetkę. Unikalna atmosfera zabawy jest źródłem endorfin i daje niesamowitą energię. Przeciętnie 600 kcal na godzinę zajęć – to świetny wynik! Jednym słowem Zumba to fitness kształtujący sylwetkę, poprawiający kondycję, wyzwalający potężne dawki pozytywnej energii. Angażujemy podczas niego całe ciało, a szczególnie pracują uda, pośladki oraz brzuch. Zumba to trening radości, który nauczy cię tanecznych ruchów rodem z latynoskich parkietów, pomoże zgubić kilka zbędnych kilogramów, wzmocni kondycję, a przede wszystkim wprawi w świetny humor. Warto zatem zdobyć się na odwagę i spróbować czegoś nowego.