czwartek, 20 sierpnia 2015

Naturalny sposób na wągry.


Masz już dosyć tych paskudnych czarnych zaskórników na nosie? A może również masz je na brodzie czy czole?
Wszystko czego Ci trzeba aby się ich pozbyć to sól i cytryna- w połączeniu tworzą idealny środek czyszczący.


Kwas cytrynowy czyści i rozjaśnia a sól ma właściwości antybakteryjne a także może odblokować pory poprzez pozbycie się zarazków. Owe połączenie ma lepszą skuteczność aniżeli nie jeden drogi kosmetyk.

Oto produkty których potrzebujesz:
* sól morska- jedna łyżka
* 1/2 soku  z cytryny
* jedna łyżeczka wody

Dodaj wszystkie składniki do miseczki i wymieszaj je, następnie nałóż mieszankę na nos- ale możesz ją również nanieść na całą twarz.
W końcu wcieraj ową masę w miejsca z których chcesz pozbyć się wągrów przez ok. 2-4 minut.
Przemyj twarz letnią wodą, poczekaj chwilę po czym umyj twarz zimną wodą aby zamknąć pory.
Powtarzaj go 1-2 razy w tygodniu, unikaj jednak po wykonaniu tego zabiegu słońca gdyż sok z cytryny przyciąga promienie słoneczne i może doprowadzić do poparzeń słonecznych.

Ja nie ukrywam iż walczę z zaskórniakami pomimo iz naprawdę staram się nie zapychać skóry twarzy. Pojawiają się na nosie, czole jak i podbródku.
A Wy jak walczycie z zaskórniakami o ile w ogóle je posiadacie?


wtorek, 11 sierpnia 2015

Co jeść w upały?


W końcu przybyło do nas prawdziwe lato. Temperatury powyżej 30 stopni, dużo słońca i ciepło a wręcz gorąco. W taki upał każdy najchętniej ochłodziłby się wskakując do basenu. Jeśli jednak w okolicy nie ma żadnego basenu a do morza daleko z upałem możesz sobie poradzić odpowiednią dietą. Mało soli, mało tłuszczu sporo lekkich dań i.....tu zaskoczenie ciepła herbata.



W trakcie upałów można siedzieć w cieniu, kąpać się czy zraszać wodą lub ewentualnie w ogóle nie wychodzić z domu. Możemy też pomóc naszemu ciału w zachowaniu odpowiedniej temperatury zwracając uwagę na to co jemu i pijemy w trakcie upałów.


JEDZ OWOCE I WARZYWA-ZAMIAST TŁUSTEGO MIĘSA I MAKARONU.

Cytrusy są wychładzające, dobrze również działają polskie sezonowe owoce, najbardziej te fioletowe-jagody czy jeżyny. W nagłej zmianie diety na owocową jest jedna pułapka-można od niej przytyć. Schudniesz przez kilka dni a potem pojawi się efekt jo-jo.


ZAMIAST CIĘŻKIEJ KARKÓWKI CZY STEKU-WRZUĆ NA GRILLA RYBĘ I WARZYWA.


Mięso grillowane bez tacki czy foli, to nic innego jak spalone białko, które uwierzcie ciężko się trawi- a w połączeniu z piwem jak to bywa na polskich grillach napędza jedynie apetyt.
Wszystko jest jednak dla ludzi w odpowiednich ilościach, grilla można robić na zdrowo-kładąc warzywa, ziemniaki, drób oraz ryby jak i owoce.





UCZ SIĘ PIĆ GORĄCĄ HERBATĘ W UPAŁY.

W krajach arabskich, których mieszkańcy żyją od wieków na pustyniach pije się gorącą herbatę z cukrem. Ciepłe płyny zatrzymują wodę w organizmie i gaszą pragnienie. Dodatkowo organizm otrzymuje sygnał, że powinien zacząć się pocić ażeby pozbyć się niepotrzebnego ciepła. Należy pić dużo wody jednakże nie źródlanej gdyż jedynie wypłukuje nasz organizm z wszelkich dóbr.

Latem odczuwamy mniejszą ochotę na tłuste i ciężkie posiłki. W trakcie upałów mamy zmniejszony metabolizm, spada nam przemiana materii i gorzej się nam trawi.


NIE TRZEBA ODMAWIAĆ SOBIE LODÓW, ALE POSTAW NA SORBETY.


Jedzenie lodów latem może powodować ból gardła szczególnie u osób z niższą odpornością. Jeśli już sięgamy po lody to lepiej sięgnąć po sorbety, na bazie owoców. Lody które są na bazie owoców są niepotrzebnym obciążeniem dla naszego organizmu.



Przepis na domowy sorbet cytrynowy.



Składniki na 6 porcji:
*skórka z 1 całej cytryny drobno skrojona
* 1 szklanka wody
* 1/2 szklanka cukru
* 1/2 szklanka soku z cytryny
* 1/2 szklanka wody mineralnej gazowanej

Przygotowanie: 15 minut+ gotowanie 5 minut+ 6 godzin mrożenia.



W rondelku wymieszać pokrojoną skórkę z cytryny z 1 szklanką wody z cukrem. Doprowadzić do wrzenia i gotować na wolnym ogniu przez 5 minut. Zdjąć z ognia i postawić do wystygnięcia. W dzbanku czy misce wymieszać syrop cytrynowy ze skórką, z sokiem z cytryny i wodą mineralną. Wlać powstała masę do wysokiego pojemnika, zamrażać przez 1,5 godziny po czym wyjąć z zamrażalnika i wymieszać trzepaczką. Włożyć  z powrotem do  zamrażalnika i wymieszać mniej więcej raz na godzinę przez ok. 4 godziny. Im więcej razy lody będą mieszane tym więcej będzie w nich powietrza, w rezultacie będą lżejsze.


CZAS NA CHŁODNIK!! 


Warto uśmiechnąć się do zup na zimno. Potrawy na bazie kefiru czy maślanki cudownie wychładzają organizm. Warto stosować różne koktajle, chłodne zupy bo to dodatek wody a wiadomo że tracimy jej w upały bardzo dużo.


W UPAŁY TRACIMY SÓD-PIJ WODĘ Z DUŻĄ JEGO ZAWARTOŚCIĄ.


Latem dużo się pocimy toteż wraz z potem tracimy sód z naszego organizmu i wcale aby uzupełnić jego zapas nie musimy pić wody z solą czy przesalać wręcz potrawy. Wystarczy wybrać wodę z większą zawartością sodu.

A jakie Wy radzicie sobie z tak wielkimi upałami??









sobota, 1 sierpnia 2015

Lawenda-cudowna roślina.




Lawenda ma charakterystyczny może troszkę mocny zapach który pomaga w kłopotach z zasypianiem, wycisza i odpręża. Ma świetny wpływ na układ pokarmowy i usprawnia pracę woreczka żółciowego. Nadaje się również do jedzenia. Przedstawię Wam co można robić z lawendą i jak działa.



Lato obfituje nam w piękne dary. Wiele roślin, ziół czy kwiatów. Oprócz tego, że wiele z nich cieszy nasze oko i nos dodatkowo pomagać nam mogą w problemach zdrowotnych. Użyte w kosmetykach pielęgnują naszą urodę, a w kuchni z najprostszej potrawy możemy zrobić przepyszne danie z ich pomocą.
Być może to i głupie ale w roślinach drzemie niekiedy wielka moc. Lawenda właśnie nią jest-roślina wszechstronna i bardzo popularna.

Lawenda pochodzi z rejonów Morza Śródziemnego lecz powstały przypuszczenia naukowców, że przybyć na tamte tereny mogła z Indii czy Persji. Bardzo popularna w południowej części Europy gdzie panują wręcz warunki na uprawę lawendy( Prowansja najbardziej znana jest z właśnie upraw lawendy)
Właściwości fioletowych kwiatków odkryto już w starożytności-już wtedy dodawano ją do potraw, do wyrabiania środków myjących a nawet używano jej w długich i bardzo skomplikowanych procesach balsamowania ciała. Natomiast w średniowieczu najbardziej mi znaną jej funkcji było rozmieszczanie saszetek z lawendą i rozmieszczanie jej w  wielkich zamkach ażeby w powietrzu nie unosił się nieprzyjemny odór.
Jej nazwa pochodzi z łacńskiego słowa lavere co oznacza "myć".
Od wieku XII odkryto wspaniałe właściwości kosmetyczne lawendy i od tamtej pory właśnie ona stała się składnikiem wielu mieszanek tworzonych dla poprawy urody.


Roślina ta ma działanie antyseptyczne-odkaża rany, goi stany zapalne oraz pomaga w zwalczaniu infekcji. Można dodawać ją do środków czystości-płynów do mycia, proszków do prania czy innych. Dzięki lawendzie szybciej odkazimy sprzątane powierzchnie. Olej lawendowy który dodamy do wieczornej kąpieli rozluźni nasze mięśnie, zrelaksuje i pomoże szybciej nam zasnąć. Może nie kąpie się w kąpieli z olejkiem lawendowym jednakże przy moim łóżku zawsze mam niewielki roll-on z olejkiem który aplikuje na nadgarstki oraz miejsce za uchem. To pozwala mi się odprężyć, wyciszyć po ciężkim dniu i szybko zasnąć.


Napar z lawendy pomaga ukoić ból gardła i może być stosowany przy infekcjach gardła. Pomaga również w chorobach układu pokarmowego i woreczka żółciowego. Roślina ta działa wspomagająco przy leczeniu bólów reumatycznych.
Okłady natomiast pozwalają ukoić oparzenia i trudno gojące się rany.
Lawenda ma również działanie energetyzujące oraz poprawiające nastrój, może być dodatkiem do terapii farmakologicznej przy długotrwałej depresji.

Oczywiście nie można zapominać o tym, że zapach lawendy odstrasza chociażby komary, toteż mam posadzoną lawendę przy tarasie.



Lawenda a pielęgnacja skóry.

Lawenda szczególnie pomoże osobą które walczą z trądzikiem. Pomaga goić rany oraz blizny. Sprawdza się w kosmetykach łagodzących oparzenia słoneczne. Pomaga w leczeniu opryszczki, egzemy i rozstępów. Osoby mające problem z łupieżem, łysieniem czy ogólne problemy ze skórą głowy docenią dobroczynne działanie owej rośliny. Zachęcam szczególnie latem do brania kąpieli z lawendą, gdyż pomoże odświeżyć nas i zapobiegnie nadmiernej potliwości. Lecz również potówki. Łagodzi dolegliwości związane z ukąszeniem przez owady.

Lawenda a magia.

Być może ktoś uwierzy a może i nie ale lawenda oczyszcza naszą przestrzeń ze złej energii. Jest barierą wręcz i chronić nas może przed atakami psychicznymi- uchroni przed tzw. wampirami energetycznymi. Używa się jej w rytuałach przyciągających miłość, harmonię oraz zgodę, oczyszczającą relację. Pomaga odzyskać wewnętrzny spokój, poprawia samoocenę.




Lawenda w kuchni?

Lawendę najczęściej stosuje się jako składnik mieszanek ziołowych. Świetnie się komponuje z rozmarynem. Idealnie podkreśla smak mięsa-szczególnie dziczyzny i baraniny. Nadaje się również do deserów czy wypieków. Pąki można zaparzać również niczym herbatę. Liść lawendy można dodać do zupy co nada jej wyjątkowy smak.

A Wy lubicie specyficzny zapach lawendy czy też może Was odrzuca?




piątek, 24 lipca 2015

Przetrenowanie-jak się objawia?


Wiem coś o tym. Wole spędzić czas po pracy ćwicząc aniżeli usiąść przed telewizorem po raz setny oglądając ten sam film i zajadając się chipsami. Ale przychodzą dni gdy nie mam zwyczajnie w świecie siły. Wtedy daje spokój memu organizmowi a tym bardziej od ćwiczeń z ciężarkami które owszem pięknie rzeźbią ciało ale i je osłabiają.

Rabdomioliza to choroba która prowadzi do rozpadu mięśni poprzecznie prążkowanych z których zbudowane są mięśnie szkieletowe (te właśnie, które trenujemy), a w końcu nawet do ostrej niewydolności nerek.
Choroba ta może dopaść piłkarza,biegacza- – problem bowiem tkwi nie w tym, co ćwiczysz, ale jak ćwiczysz. A raczej, jak ciężko ćwiczysz.
Spróbuje wam przedstawić kiedy możemy mówić o przetrenowaniu. Jak je rozpoznać jakie objawy mu towarzyszą i jak zaradzić jemu.

Oszukujesz samego siebie.
Zmuszanie się do ćwiczeń jest dobre, bo dzięki niemu budujesz formę. Ale już zmuszanie się do ćwiczeń ponad swoje możliwości to – powiedzmy – niezbyt mądre posunięcie.
Najprostszym sposobem na pozostanie po jej właściwej stronie jest odpuszczenie sobie w momencie, kiedy kolejnych powtórzeń nie jesteś już w stanie wykonać poprawnie technicznie. To znaczy, że możesz zrobić tyle wskoków na podwyższenie, ile dusza zapragnie – o ile wciąż robisz je idealnie według instrukcji.
Oszukiwanie na technicznej dokładności ćwiczenia to najprostsza droga do kontuzji
Odczuwasz bóle stawów
Ból może być dobrym objawem – oznacza, że budujesz mięśnie, zyskujesz siłę i stajesz się coraz lepszym sportowcem. Ale ból mięśni zakłócający normalne funkcjonowanie (masz problem z pójściem do toalety) albo ból stawów (łokci, kolan, nadgarstków), to zupełnie inna sprawa.
„Jeśli dzień po treningu nie możesz rozprostować rąk, to już jest problem”  Jeśli więc ćwiczyłaś bicepsy, możesz spodziewać się, że później będą nieco obolałe, ale łokcie nie powinny na tym cierpieć. „Jeśli bolą, to znak, że wykonywałaś trening nieprawidłowo , zrobiłaś zbyt wiele powtórzeń albo podnosiłaś za duży ciężar.
Zwiększasz ciężar i to szybko
Nie, nie chodzi tu o Twoją figurę i masę ciała. „Zwiększanie ciężaru, jaki podnosisz podczas treningu, pozwala Ci przełamać fazę stagnacji wyników Nie powinnaś jednak dokładać sobie więcej niż 1-2,5 kg tygodniowo – bo takie są standardy dla kobiet
Tak jak dla biegaczy nie jest wskazane zwiększanie dystansu o więcej niż 10% tygodniowo, tak samo dla Ciebie zbyt gwałtowne obciążanie mięśni może się źle skończyć. Zwiększaniem ciężaru o więcej niż 2,5 kilograma tygodniowo zapracujesz tylko na całkowite wykluczenie się z treningów na czas leczenia kontuzji. Musisz dać mięśniom czas na dostosowanie się do dodatkowych kilogramów.
Ćwiczysz codziennie.
Jeśli chodzi o trening siłowy, nie powinnaś robić go częściej niż 3-4 razy w tygodniu. Dobrze jest poćwiczyć lekkie kardio albo jogę w dniach pomiędzy, Twoje ciało potrzebuje tylko czasu na odpoczynek od treningu siłowego A działanie wbrew organizmowi i zmuszanie go do dźwigania częściej niż 4 razy w tygodniu, to murowany sposób na nabawienie się kontuzji.
Zmuszasz się mimo bólu
Jeśli coś sprawia ci ból – przestań to robić. Jeśli cierpienie jest nieznośne, przestań. Nie rób czegoś wbrew swemu organizmowi.Lekki ból jest w porządku, ale jeżeli nie możesz zwyczajnie wejść po schodach albo przynieść do domu zakupów – powinnaś obniżyć intensywność swojego treningu.
 Nie rób nic wbrew swemu ciału ani sobie. W ćwiczeniach nie chodzi o ból...chyba że o ten pozytywny :)