czwartek, 21 kwietnia 2016
Najlepsze sposoby na detoks
Nasze ciało zawsze wysyła nam sygnały, gdy potrzebuje pomocy- regeneracji i odnowy.
Zakwaszenie organizmu to często problem przetłuszczającej się skóry, trądziku, nie za ciekawy metabolizm i w złej kondycji włosy oraz paznokcie.
Detoks sokowy to nie jedyna skuteczna metoda na oczyszczenie organizmu. Poznajcie je!!
Sądzisz, że detoks bez wyrzeczeń nie istnieje? Jesteś wiec w błędzie. Występuje i dodatkowo jest bardzo prosty. Jeśli czujesz, że twoja dieta jest za ciężka, za dużo w niej tłuszczy i cukrów- mówię tutaj o tych przetworzonych, a dodatkowo nie potrafisz obudzić się z rana bez kawy- wykonaj krok w kierunku oczyszczenia.
Jedz surowe owoce i warzywa- to świetne rozwiązanie, gdyż zawierają one błonnik, mnóstwo witamin oraz dzięki naturalnym cukrom-fruktoza, pobudzą Cię.
Nie są kaloryczne więc możesz je jeść do woli.
Wypróbuj tygodniowej kuracji raw- Twoje ciało odżyje.
Twe narządy wewnętrzne naturalnie oczyszczą się z toksyn, skóra stanie się nawilżona i promienna.
Kolejnym świetnym sposobem jest szczotkowanie ciała na sucho. Twe domowe spa poprawi twe krążenie a co za tym idzie twa skóra stanie się odżywiona i ujędrniona. Pobudza do pracy kanały limfatyczne, które oczyszczają narządy wewnętrzne, może pomóc w redukcji do zera cellulitu i zapobiegnie tworzeniu się rozstępów. Szczotkowanie działa lepiej na ciało niż nie jeden peeling a dodatkowo nie wysusza skóry i bardzo odpręża.
Suchy masaż twego ciała doskonale oczyści organizm z toksyn, pobudzi twój system odpornościowy i pozbędzie się "tłuszczowych magazynów". Skóra będzie gładka, delikatna i lśniąca.
Następny sposób to płukanie jamy ustnej olejem czyli oil pulling. Może i to nietypowy sposób na detoks ale ma coraz więcej zwolenników. Płukanka z oleju nie daje jedynie śnieżnobiałego uśmiechu, nie tylko odświeża jamę ustną ale i działa zbawiennie na całe ciało.
Mechanizmy w naszym organizmie będą działać sprawniej dzięki temu, skóra będzie nawilżona i odżywiona od środka. Metoda ta pozwala zredukować trądzik ale i przebarwienia. Najlepiej sprawdza się w tym olej kokosowy, gdyż zawiera kwas laurowy a ona działa antybakteryjnie, przeciwgrzybicznie i jest naturalnym antybiotykiem.
Efekty zobaczysz już w pierwszym tygodniu- bielszy uśmiech, piękniejsza skóra i lepsze samopoczucie.
*Płucz jamę ustną co dzień jedną łyżką oleju kokosowego lub oliwy, czynność wykonuj dokładnie przez 15 minut po czym wypluj płukankę i umyj zęby zwilżoną szczoteczką. Następnie płucz usta niegazowaną wodą.
Jeśli natomiast szukasz kuracji która przywróci równowagę w twym ciele ale i umyśle najlepszy będzie detoks cytrynowy. Uwielbiam go osobiście. Jest bardzo prosty, bezpieczny a wszystko za sprawą czterech składników-ciepłej wody, soku z cytryny(dodać możecie sok z limonki czy pomarańczy), melasy tropikalnej oraz szczypty imbiru. Witamina C zawarta w cytrusach pozwala oczyścić i odkwasić organizm, ostrzejsze przyprawy przyśpieszają metabolizm natomiast melasa pobudza i dodaje energii.
Ta metoda jest świetna, gdyż tak naprawdę już po dziesięciu dniach nie spojrzysz na fast foody i przekąski- to twój organizm podpowie Ci co jest dla Ciebie zdrowe i dobre.
Dzięki tej kuracji twa skóra będzie oczyszczona i odżywiona, pozbędziesz się stanów zapalnych, wzmocnisz odporność zdobędziesz więcej energii jak i lepsze nastawienie do życia.
Niewątpliwie uwielbiam sposób z wypijaniem mikstury cytrynowej i niezwykle mi to pomaga. A wy detoksujecie swój organizm? Lubicie?
środa, 13 kwietnia 2016
Szkodliwe substancje w kosmetykach.
Weź pod lupę produkty do codziennej pielęgnacji, które znajdują się w twojej kosmetyczce.
Z tego wpisu dowiesz się na jakie substancje chemiczne powinnaś uważać sięgając po kosmetyk który tak uwielbiasz.
Muszę Was również zmartwić ale bardzo często te "luksusowe" marki do składów swych kosmetyków dodają same trujące substancje.
Sięgaj więc po produkty z certyfikatem naturalności oraz unikaj tych z toksycznymi składnikami.
Fluid.
Dobry podkład to tak naprawdę nasza druga skóra.
Zadbaj więc o to aby był prawidłowo dobrany biorąc pod uwagę nie tylko jego możliwości oraz z jakiej marki pochodzi ale i również skład, który ma wpływ na naszą skórę. Uważaj więc na toksyczne składniki t.j. związki butylowane( BHT, BHA)- to one odpowiadają za długi termin ważności kosmetyku. Unikaj również sztucznych konserwantów: Diazolidinyl Urea, Cetylpyridinium Chloride, Chlorhexidine, Methylchloroisothiazoline, Methylisothiazolinone, Triclosan, 2-Bromo-2Nitropropane-1, Phenoxyethanol.
Szukaj na etykietach naturalnych konserwantów jak wit. E oraz wyciąg z kory osiki.
1. Un cover-up RMS Beauty- 166zł (tutaj) │ 2. ff.1 Fabulous face Fridge- 137zł (tutaj) │ 3. Kremowy podkład super fruit SPF20 100% Pure- 156zł (tutaj) │ 4. Cream Foundation Kjaer Weis- ok. 280zł (tutaj) │5. Liquid foundation Sappho Organic- ok.200zł (tutaj) │ Glow time mineral BB cream Jane Iredale- 235zł (tutaj)
Lakier do włosów oraz paznokci.
Chociaż wszystkie lakiery są wyprodukowane ze sztucznych składników, warto wybierać mniejsze zło czyli produkty nie zawierające szkodliwych chemikaliów. Uważaj szczególnie na formaldehyd- substancja która drażni drogi oddechowe i oczy- to konserwant ale i środek bakteriobójczy.
Wdychanie jego nawet w niewielkiej ilości przyśpiesza proces starzenia się skóry i działa rakotwórczo.
Na etykietach produktów do stylizacji włosów, lakierów do paznokci czy samoopalaczy szukaj niebezpiecznych substancji: Diazolidinyl Urea, Imidazolidinyl Urea, Quanternium-15, DMDM Hydantion, Glutaral, Hexetidine.
Maskara i eyeliner.
Która z nas nie pragnie posiadać bujnych, ciemnych rzęs?
Każda, a dodatkowo mieć kocie oko. Niestety bardzo częstym składnikiem mascar i eyelinerów jest szkodliwa sadza, która zatruwa narządy wewnętrzne.
Uważaj na te substancje: Channel black, pigment black 6, pigment black 7, acetylene black, froflow, arogen, arotone, arovel, arrow, atlantic, black pearls.
1. Tusz do rzęs Black Tea 100% Pure- 96zł (tutaj) │ 2. Tusz do rzęs Nightfall ILIA Beauty- 119.95zł (tutaj) │3. Stellar Gaze Mineral Mascara Pacifica- ok. 84 zł (tutaj)
Szminka.
Nawet szminka w ulubionym kolorze może stanowić zagrożenie dla twego zdrowia, gdyż bardzo często zawierają one ołów, aluminium, chrom i kadm. Te toksyczne substancje które od czasu do czasu zjadasz ze szminką mogą dla zdrowia mieć nieprzyjemny skutek. Ryzyko nowotworów wyraźnie wzrasta oraz owe substancje prowadzą do zatrucia układu nerwowego. Staraj się więc aby w składzie twej szminki były jedynie naturalne barwniki oraz pigmenty pochodzące z owoców. Im krótszy skład tym lepiej, dobrze również jako szminki sprawdza się burak czy borówki oraz jagody. Ja nigdy nie przepadałam za szminkami toteż posiadam w swej kolekcji jedynie dwie-klasyczna czerwień oraz nude a dodatkowo błyszczyk.
1.Błyszczyk barwiony owocowymi pigmentami 100% Pure- Mauvely 67zł (tutaj)│2. Pomadka anti aging 100% Pure- Calendula 105zł (tutaj) │ 3. Lip Shine RMS Beauty- Honest 115zł (tutaj) │ 4. Lip Tint Kjaer Weis- Dream State ok. 190zł* (tutaj) │ 5. Tinted Lip Conditioner ILIA Beauty- Crimson&Clover 119.95zł (tutaj)
Cienie do powiek.
Dla wielu z nas cienie są nieodłącznym elementem każdego dnia. Potrafią zupełnie odmienić nasz wygląd.
Warto jednak unikać produktów które zawierają: BHT, BHA oraz syntetyczne barniki które uwalniają aminy aromatyczne- drażniące i toksyczne. Szczerze powiedziawszy po aplikacji chociażby cieni Urban Decay zawsze piekły i bolały mnie oczy-mam bardzo wrażliwe oczy i muszę na nie uważać. Aktualnie jestem posiadaczką kremowych cieni firmy RMS Beauty oraz dwóch cieni Kjaer Weis i jestem wielce z nich zadowolona.
Groźny jednak w cieniach jest również talk- zaburza funkcjonowanie skóry oraz jest składnikiem rakotwórczym.
1. Eye polish RMS Beauty- Seduce 129zł (tutaj) │ 2. Eye polish RMS Beauty- Myth 129zł (tutaj) │ 3. Eye Shadow Kjaer Weis- Cloud nine ok. 180zł* (tutaj) │ 4. Eye Shadow Kajer Weis- Charmed ok. 180zł* (tutaj) │ 5. Paleta do makijażu naked palette 100% Pure- 159zł (tutaj)
Pudry.
Pudrem matowimy swą skórę, zakrywamy niedoskonałości czy "gruntujemy" podkład oraz korektor. Powinien być on przyjazny dla skóry jakoże nakładamy go na twarz co dnia. Musicie wiedzieć, że toksyczne substancje przenikają głębiej przez pory które są zawarte w kosmetykach które stosujemy.
Unikaj produktów które zawierają: PEGI( Glycol, Glikol polietylowy, PEG-20 Gliceryl Laurate, PEG(4-2000)- który powoduje stany zapalne skóry, jej swędzenie oraz wysypkę.
Uważaj również na parafinę(mineral oil, parraffin oil, petrdatum, Parraffinum liquidum) która nie tylko znajduje się w pudrach ale i kremach do pielęgnacji chociażby twarzy. Moja skóra nienawidzi parafiny i to może nawet dobrze bo parafina to nic innego jak produkt który jest wynikiem destylacji ropy naftowej.
Przyśpiesza starzenie się skóry, zatyka pory oraz zatrzymuje na twarzy kurz oraz bakterie.
Nie jestem fanką pudrów, matowego wykończenia jaką że jestem posiadaczką skóry odwodnionej i na co dzień ich nie używam aczkolwiek gdy gdzieś wychodzę.
1. Puder un powder RMS Beauty- 157zł (tutaj) występuje również w wersji "kolorowej" │ Fade Into You ILIA Beauty- 143.95zł (tutaj)
Korektor.
Jako że ten produkt bardzo często nakładamy na wrażliwe punkty- skóra pod oczami i niedoskonałości np. trądzik- powinien on być jak najbardziej dobry dla nas.
Jeśli producent oprócz krycia obiecuje ochronę przeciw UV sprawdź czy owy filtr nie jest aby chemiczny- gdyż przenika on przez naskórek do naszego organizmu.
Oprócz tego, że są one trujące często powoduje zmiany hormonalne.
Uważaj na: oxybenzone, benzophenone-3, Homosalate, Octil Salicylate, Octocrylene, Ensulizde, Ethyhexyl Dimethyl PABA.
A czy Wy sprawdzacie składy kosmetyków które nakładacie na swoją twarz czy też ważny jest dla was jedynie wygląd no i marka?
sobota, 9 kwietnia 2016
Bataty- warto je jeść?
Czy zadawałaś sobie może pytanie- czy bataty są zdrowsze od zwyczajnych ziemniaków?
Jeśli tak to w dzisiejszym poście przedstawię Wam cudowne właściwości batata.
Bataty pochodzą z USA i wielce różnią się od naszych "europejskich ziemniaków".
Nie tylko z wyglądu- bataty są pomarańczowe oraz są innego kształtu, owe warzywo jest inne ale również bataty zawierają w sobie więcej witamin, cennych minerałów oraz błonnika. Te warzywa- ze względu na kolor- posiadają w sobie wiele beta-karotenu, magnezu, manganu, witaminy A,C,B6 oraz wapnia. Dania z udziałem batatów są mniej kaloryczne, są bogate w naturalne cukry przez co obniża naszą ochotę na słodycze dostarczając organizmowi mnóstwo energii.
Bataty są idealne dla diabetyków- nie podnoszą poziomu glukozy we krwi a przy tym poprawiają wrażliwość na insulinę.
Bataty można tak jak ziemniaki grillując, piec, gotując nawet ze skórką. Batat sprawdzi się w kremowych zupach ale również w owocowych koktajlach gdyż dzięki słodkiemu smakowi świetnie komponuje się z mlekiem, bananami i cynamonem. Bataty możesz również wykorzystać do mocno czekoladowego brownie które w sobie nie będzie posiadało ani trochę białego cukru.
Batat to bardzo uniwersalne warzywo.
Znacie, lubicie??
piątek, 1 kwietnia 2016
Ulubieńcy marca.
Mamy już kwiecień. Jak ten czas szybko upływa. Jednak nie narzekam gdyż powoli pojawia się wiosna-a to pora roku którą bardzo lubię. Jest tak pełna słońca, aż chce się wstawać i pędzić do pracy. Odzyskałam siły i wręcz chęć do życia.
Marzec upłynął mi pośpiesznie, był pełen zakupów nowych kosmetyków to do pielęgnacji skóry to do włosów ale i makijażu jednakże w tym miesiącu mą uwagę nad wyraz mocno przykuły trzy produkty- coś do ust, coś do włosów i coś do rąk. Jeden produkt używam od dawna-to moje trzecie opakowanie, i zawsze do niego wracam. Tak więc zacznę od niego.
Human+kind Hand+elbow+foot cream
Jest to produkt dosyć uniwersalny gdyż stosować go można na ręce ale i również na stopy czy też suche łokcie. Zakochałam się w tym produkcie już od pierwszej aplikacji. Pięknie nawilża moje z reguły suche dłonie-jakoże pracuje w branży dosyć "brudnej" tak więc niezwykle często moje dłonie mają kontakt z wodą ale i również z mocno oczyszczającym mydłem do mycia dłoni, moje dłonie ostatnio przeżywały horror i były tak suche że tworzyła się pewnego rodzaju narośl, prócz tego mam wiele zadrapań i otarć tak więc potrzebuje czegoś co mocno nawilży moje dłonie i je zregeneruje. Krem nie tylko pielęgnuje dłonie ale i skórki wokół paznokci jak i same paznokcie. Dodatkowo przepięknie pachnie-uwielbiam takie mocne zapachy.
Produkt jest w 99,45% naturalny a firma nie testuje na zwierzętach. Produkt dostaniecie w Sephorze (tutaj)
Za pojemność 50ml musicie zapłacić 25 złotych.
Rahua Voluminous Shampoo
Jaki to piękny produkt. To szampon który oczyszcza ale i pielęgnuje-tak to możliwe. Myje włosy dwa razy do trzech w tygodniu. Pomimo iż moje włosy należą do tych przetłuszczających się przy skórze głowy są niestety suche na końcach (nie wpływam na ich wygląd poprzez suszarki, prostownice, lokówki nawet ich nie farbuje) zadecydowałam że włosy myć będę rzadziej oraz wyeliminuje produkty które zawierają silikony i SLS-y. No nie ukrywajmy naturalnym szamponom trzeba dać czas ażeby zaczęły działać. Włosy od razu nie zaprzestaną się przetłuszczać, nie będą gładkie i lśniące.
Początkowo byłam zawiedziona szamponem gdyż na drugi dzień od umycia wydawało mi się że są brudne.
Szampon zaczyna działać po paru umyciach, oczyszcza włosy dobrze i delikatnie, jako że posiada w swym składzie naturalny olej Rahua głęboko wnika w trzon włosa i wzmacnia je oraz odżywia jednocześnie regeneruje mieszki włosowe i skórę głowy. Mam wysyp nowych baby hair-być może to dzięki temu szamponowi. Szampon delikatnie się pieni, rzec można że w ogóle tego nie robi i to mnie początkowo zmartwiło-dużo piany dla mnie zawsze oznaczało cudowne oczyszczanie. Włosy po umyciu są sprężyste, mocne, zdrowe i niezwykle błyszczące no i pełne objętości-gdyż takie główne założenie jest tego szamponu. Jestem wielce zauroczona owym szamponem że odstawiłam olejowanie włosów
Produkt możecie zakupić na stronie warsztat piękna(tutaj) ale możecie również skorzystać z próbek szamponu oraz odżywki ( tutaj)
Koszt szamponu za pojemność 275ml to 163 złote- być może to wiele ale naprawdę niewiele go potrzeba ażeby umyć włosy. Produkt w 100% naturalny, wegański oraz nietestowany na zwierzętach
Skin&tonic London Naked Lip Balm
Ostatnim ulubieńcem jest coś co otrzymałam tak naprawdę pod koniec marca aczkolwiek wywarło na mnie tak wielkie wrażenie że postanowiłam umieścić go w perełkach. Jest to produkt który był mi wielce potrzebny pomimo iż miałam dwa balsamy do ust, dopiero ten uratował me usta. Mowa tutaj o balsamie do ust który całkiem przypadkiem trafił w me ręce. Podczas zakupów na stronie Organicall ( gorąco polecam tą stronę) otrzymałam ten balsam w prezencie-co uważam za niezwykle miłe. Zaaplikowałam balsam i zamarłam gdyż nigdy nie miałam tak mięciutkich i gładkich ust jak po użyciu tego "niewinnego" balsamu. Już tłumaczę dlaczego niewinnego, ponieważ w jego składzie sa tylko albo aż trzy składniki. Olej kokosowy, wosk pszczeli oraz masło shea. Ja jestem zakochana w tym produkcie i używam go non stop pomimo iż w mojej "kosmetyczce" jest dopiero od dwóch dni.
Produkt jest w 100% procentach naturalny oraz nietestowany na zwierzętach. Możecie zakupić go na stronie Organicall (tutaj) za 19.95 zł przy pojemności 4,3 g
Jeśli jednak jesteś osobą która lubi robić sama kosmetyki polecam przeczytać mój post na dwa balsam do ust o tutaj.
A jakie produkty wywarły na Was dobre wrażenie w marcu?
Subskrybuj:
Posty (Atom)











