wtorek, 13 maja 2014

Domowe mleko sojowe.


Od pewnego czasu jak pisałam we wcześniejszym poście zwracamy uwagę na skład produktów spożywczych. Nie może spożywać laktozy a więc i pijać mleka krowiego. Zamienniki wcale nie są takie złe. Moja siostra wręcz przepada za waniliowym mlekiem sojowych które samemu można przygotować w zaciszu domowym.



To bardzo łatwy i szybki przepis.

Potrzebne nam będzie:

-szklanka soji
-6 szklanek wody

Przygotowanie:
Soję zalewamy  3 szklankami wody i pozostawiamy na noc do namoczenia(ok. 10 godzin) Owe nasiona zwyczajnie w świecie wsiąkną wodę i zrobią się miękkie

Po upływie 10 godzin miksujemy całą zawartość miski po czym dodajemy kolejne 3 szklanki wody po czym gotujemy ok 30 minut( na małym gazie i w dość wysokim garnku)

Następnie odcedzamy przez gazę najlepiej okarę i mleko które nam powstało.

Wedle swego upodobania można owe mleko "przyprawić" wanilią,cukrem czy czekoladą jak kto woli :)

Owy wyrób można przechowywać w lodówce przez 7 dni.

Zamiast soi można zastosować ryż jak i owies.


Smacznego :)

poniedziałek, 5 maja 2014

Matura. Jak ją przeżyć.


Cóż jestem pierwszy dzień po maturze. Jakie przemyślenia? Nie było łatwo ale nie ma co nad tym rozmyślać. Co będzie to będzie. Najwyżej dietetyka sobie na mnie poczeka :) Zrobię jedynie kurs, co i tak mam w planach na trenera. Nie będę jednak wywodzić się nad tym jak idiotyczne tematy pracy były( Potop oraz Wesele-szczyt moich najskrytszych marzeń) tylko jak przeżyć te jakże ciężkie dni dla młodego człowieka który jest lekko przerażony i zagubiony.
Sama się stresuje ale próbuje z tym walczyć. Dopiero dziś gdy moja mama zapytała "i jak?" nie wiedziałam co powiedzieć.




Tego posta powinnam była napisać wcześniej ale wczoraj kompletnie nie miałam na to głowy. Pomimo iż zawsze chodzę wcześniej spać(piękno potrzebuje odpoczynku :D ), wczoraj przesadziłam bo wstałam o 3.00 i nie wiedziałam co ze sobą robić.

Ale tak pierwszym i chyba głównym sposobem na relaks na maturze(choć lekki) jest się wyspać. Tak porządnie a nie 3 godziny. Trzeba mieć trzeżwy umysł, szare komórki często nie wykorzystywane przez nas muszą teraz dawać z siebie wszystko.

Przed podbijaniem świata trzeba zjeść pełnowartościowe śniadanie. Jeśli jednak nie czujemy się na siłach posilić się pyszną kanapeczką z ciemnego pieczywa z twarożkiem i warzywami a do tego pysznym świeżym sokiem czy kawą zbożową warto zjeść banana-dobroczynny owoc który rozbudzi was jak i wasze szare komórki.

Może po pierwszym dniu matury warto poprosić mamę o rosół. To on jest najbardziej energetyczną zupą, kolacja to obowiązkowo nabiał. Przekąską może być jabłko, banan czy czekolada która wielce się przyda dnia jutrzejszego na matematyce gdyż zawarte w czekoladzie flawonole wspomagają pracę z liczbami. Czekolada opóźnia proces zmęczenia organizmu i wyczerpanie fizyczne. A więc nie patrzmy na kalorie a jedzmy czekoladę!!

Nie łykajmy tabletek przed maturą. Żadnych uspokajających, wspomagających czy nasennych a nawet żelaza. Wszystko to nam jedynie szkodzi. Ważny jest sen.

Wieczorny spacer czy nawet ten w dzień po maturze pośród zieleni. Ten kolor ma doskonałe działanie na nas, zielony uspokaja i pobudza do działania. Trzeba dotlenić mózg by szare komórki mogły pracować.

Warto posłuchać ulubionej muzyki. Uspokoi nas i pozwoli zapomnieć o problemach.

To moje sposoby na zrelaksowaniem się przed maturą. Próbuje po prostu o tym nie myśleć. Daje sobie odpocząć. Co będzie to będzie. Nie uda się to spróbuje w sierpniu a w ostateczności za rok. Trzeba myśleć pozytywnie :)

Życze Nam maturzystą jutro wszystkiego najlepszego, połamania długopisów w tym jakże stresującym dniu podczas matury-matematyka o zgrozo. :)


piątek, 2 maja 2014

Cwiczenie dnia.




Dziś lekko udoskonalone brzuszki nie mniej jednak o stokroć lepsze od tradycyjnych.
Kładziemy się na ziemi zakładając dłonie pod pośladki. Leżymy płasko  i unosimy swoje ciało lekko do góry na pośladkach i dłoniach które spoczywają pod nimi. Ćwiczenie świetnie napina mięśnie brzucha,pośladków ale i ud czy ramion.
:)

Co dla nie tolerujących glutenu. Amarantus. cz 1


Post ten napisałam głównie ze względu na moją siostrzyczkę która skończy w tym roku dwa lata. Nie toleruje ani laktozy ani glutenu oraz ma uczulenie na barwniki sztuczne. Moja mama ma wielki problem jeśli chodzi o karmienie mojej siostry. Każdą etykietę czytamy dokładnie oraz częściej zakupujemy żywność w sklepach z ekologicznym jedzeniem. Mamy pewność że w składzie na 100% nie znajduje się coś co mogło by zaszkodzić mojej siostrze.




Tak więc ostatnio bardziej zaczęłam się interesować czym jest gluten, czemu szkodzi, czy jest ważny dla zdrowia oraz jak go zastępować.

Co to gluten?

Gluten to nic innego jak mieszanina białek roślinnych(glutenina+ gliadyna). Niektórzy twierdzą że gluten powstaje dopiero w mące zrobionej z żyta,przenicy i jęczmienia gdy dodajemy wodę i tworzymy ciasto.

Co możemy jeść bez obaw?

Naturalnie to ryż, kukurydza, soja, kasza jaglana, kasza gryczana, ziemniaki, tapioka, fasola, groch, amarantus (którym właśnie sie zajmę w kolejnym poście), quinoa, soczewica, fasola, groch, bób, ziemniaki, orzechy, nasiona( słonecznika, dyni, siemienia lnianego) a także mięso, owoce oraz warzywa.

JEŚLI JESTEŚ BEZGLUTENOWCEM PAMIĘTAJ CZYTAJ ETYKIETY!!


Kupując produkty szukaj znaczka z przekreślonym kłosem o właśnie takim :


 








Jak szkodzi gluten nam ludziom?

Istnieje naprawdę duża grupa ludzi która czuje się lepiej eliminując z swojej diety produkty zawierające gluten. Jakie są objawy nadwrażliwości na gluten? A oto bóle brzucha, ciągłe zmęczenie, migreny, biegunki, bóle mięśni oraz stawów, uporczywe nawracanie zapalenia zatok. Cóż objawy jak przy alergii...dokładnie myślałyśmy że moja siostra ma alergie...zwykła alergie. Okazało się że to nadwrażliwość na gluten.
Niewykryta na czas alergia lub nietolerancja glutenu może prowadzić do anemii, uczucia ciągłego zmęczenia, niedoborów składników mineralnych i zaburzeń w prawidłowej pracy mięśni.

Dodatki jakie w żywności są dozwolone podczas diety bezglutenowej.

agar-agar,guar, guma ksantan, karagen, mączka chleba świętojańskiego, pektyna, soda spożywcza, żelatyna, syrop glukozowo-fruktozowy, maltodekstryna, glutaminian sodu.


Nawet osoby zdrowe mogą wykluczyć  ze swej diety gluten. Jest wiele kontrowersji wokół właśnie tego białka. Jak na razie wciąż spożywam produkty które zawierają w sobie owies, pszenice czy żyto ale coraz częściej rozmyślam czy nie zrezygnować z tego. Sprzyja to lepszemu samopoczuciu no i trzeba wszystkiego próbować :)

PS. W najbliższym czasie umieszczę część drugą owego posta o Amarantusie-cudownym pseudozboże. :)

Miłego dnia.